Archiwum 28 lutego 2004


lut 28 2004 Uwaga ważne... mam blogi do rozdania!
Komentarze: 0

Tak. A więc pewnie zauważyliscie, ze teraz aby założyć bloga trzeba wysłać SMS. Ja mam parę blogów, z których nie korzystam, znam hasła tylko do dwóch, o nickach amy92 i hybrida. Jesli kos z Was chciałby mieć bloga o jednym z tych nicków to proszę podpisać sie w komentarzu i którego chce się mieć bloga (one sa zupełnie puste). Ja tam kogos wybiorę i napiszę w następnej notce żeby ktos tam skontaktował się ze mną (tzn. odebrał hasło do bloga) na gadu gadu (1533610).

P.S. Za te blogi które oferuję nie musicie płacić, ja po prostu komus go dam.

 

hybri : :
lut 28 2004 .........
Komentarze: 0

Przytrafiła mi się taka przygoda która muszę opisać... na feriach oczywiscie.

No więc postanowiłam wyjsć sobie na spacer z Saba (mieszaniec owczarka górskiego i labradora). No więc idę sobie, Saba przede mna. Idę i idę i nawet się na nia nie patrzę. W końcu zerknęłam na nia, patrzę, a tu Saby nie ma. I się wkurzyłam. Leciałam jak głupia, jeszcze droga była taka wyboista i śniegu po kolana to się of course wywaliłam.

Czerwona, zdyszana, ale jakoś żyłam. Wypatrzyłam Sabę pod pagórkiem, który sięgałby... mniej więcej do 6 piętra bloku i jeszcze taki stromy był. Po paru sekundach Saba była już na górze.

Poczułam się winna, że ona nie będzie stamtąd umiała zejsć i postanowiłam sobie, ze jakos ją doprowadzę do domu. Wspinam sie na tą górę. już jestem prawie na szczycie, a Saba pobiegła na dół. I się wkurzyłam jeszcze gorzej niż wtedy kiedy uciekła pod ta cholerna górę. Rozważajac czy szybciej będzie zjechać po tym stoku czy iść, w końcu siadłam i zjechałam, ale na nieszczęście przewróciłam sie i cała się poobijałam. W dodatku wpadłam w krzaki.

OK. Jestem już na dole, a tu Saby nie ma. Zaczełam się drzeć jak wariatka i pobiegłam za nia.

Kurde, chyba z pół godziny tak latałam, cała okolicę przebiegłam, a Sabuni kochanej nie ma. Idę do domu a tu oczywiście Saba siedzi i wpierdziela jakieś obrzydliwe kosci.

Ech, pies chyba nie jest taki lojalny jak myslałam... to znaczy moze inny pies by mnie tak nie urzadził, ale Saba oczywiscie tak.

Myslałam też nad urządzeniem jakiegos konkursu na bloga. Jesli pod ta notka zgłosi się conajmniej 3 blogi, to cos się zorganizuje :D:D:D

 

hybri : :
lut 28 2004 Something about me.
Komentarze: 1

Taa... pokasowałam wszystkie notki kurde nawet nie wiem po co. Ten blog rusza od nowa...

No więc na poczatek dam coś o mnie. A więc:

Imię: Ania (nie no, lepiej się nie mogłam nazywać)

Pseudo: hybri, toscik :D

Kocham: Linkin Park, psy (a szczególnie Sabunię)

Lubię: Dido, Madonnę, Evanescence, konie, Meteorę, Hipcia, Scurka (pozdro dla was!!!), burzę, las, patrzeć się na krew (nie jak mi ja pobieraja!), pisać teksty piosenek i wiersze, malować, angielski

Nienawidzę: pewnych osób, jeanette, Britney, X-tiny, hip hopu, techno, metalu, the rasmus, szczepionek, kroplówek, być w szpitalu (ja byłam o 3 razy za dużo), kiedy wali mi się szablon na blogu, kiedy mój chomik w nocy gryzie kraty klatki, matematyki, watróbki, Marylina M., autek mojego brata, połowy tego, czego słucha moja siostra

Ulubione piosenki:

LINKIN PARK: One step closer, Breaking the habit, With you, Papercut, My december, Numb, Somewhere I belong, In the end, Runaway, Faint, Lying from you, From the inside, Figure.09, Pushing me away, Numb (piano), Points of authority

DIDO: Here with me, Thank you, Hunter, Don't think of me, This land is mine, My lover's gone, White flag, Life for rent

MADONNA: Love profusion, Frozen, You'll see

EVANESCENCE: Hello, Bring me to life, Going under, My immortal, Haunted, My last breath, Taking over me

Chciałabym: być dziennikarka muzyczna, pojechać na koncert LP, zabić jeanette, mieć psa, umieć spiewać

Niestety żadna z tych rzeczy które chcę nie jest możliwa... może oprócz tej pierwszej :D

 

hybri : :